Wystawa pisanek wielkanocnych w „Starym Młynie”

Muzeum „Stary Młyn” w Żarkach zaprasza na wystawę czasową „Pisanki Wielkanocne”, podczas której można będzie obejrzeć około 500 pisanek z kolekcji Pani Bożeny Miłoś. Wystawę będzie można oglądać już od poniedziałku tj. od 10 marca. potrwa ona do 20 kwietnia 2018 roku. Wstęp wolny

Rowerowy, zimowy, jurajski rekonesans

Tegoroczna, mało śnieżna zima uniemożliwia, co prawda na bieganie na nartach, ale pozwala na uprawianie kolarstwa turystycznego. Zatem, korzystając z okazji, jaką stworzyła piękna, mroźna aura, 10 lutego, wraz z kolegami z Klubu PTTK M2 z Myszkowa, zapalonymi miłośnikami jazdy na welocypedach, wybrałem się na 50 km pętlę rowerową na trasie Myszków- Choroń- Myszków. Po drodze odwiedziliśmy Przybynów (więcej tutaj ) i Ostrów (https://www.facebook.com/Kozia-Zagroda- … 565447168/), aby zakończyć wycieczkę w Myszkowie. Nasz wyczyn udokumentowaliśmy pamiątkowym zdjęciem przed remizą strażacką w Choroniu.

Autor relacji na tle zimowego, nostalgicznego jurajskiego pejzażu.

Tak wygląda trasa wycieczki

Korona królów

Wielu ogląda serial telewizyjny „Korona królów” , ale niewielu wie gdzie serial był kręcony. Jeżeli komuś wydaje się , że kręcono go na Wawelu, co byłoby oczywiste ze względów historycznych, jest w głębokim błędzie. Otóż zamkiem udającym Wawel jest odbudowany zamek w Bobolicach, będący jedną z historycznych, pogranicznych warowni wzniesionych przez syna Władysława Łokietka -Kazimierza Wielkiego. Mam nadzieję, że podobnie jak serial „Ojciec Mateusz”, który przyciągnął turystów do Sandomierza, tak „Korona królów” może ich także przyciągnąć do Bobolic, a to dobry sposób aby zwrócić uwagę na cały region.
Odwiedzajcie Jurę, Jura jest piękna.

Zamek Bobolice

Morsko na minusie

Jeszcze jedna zimowa wycieczka rowerowa. 13 stycznia, mimo zimowego wiatru i temperatury -1 st. C. rowerowa ekipa klubowa  odwiedziła zamek „Bąkowiec” w Morsku. Przejechaliśmy 44 km. Momentami towarzyszył nam uporczywy drobny śnieżek. który wpadając do oczu utrudniał widzenie. Ponieważ dla prawdziwego turysty rowerowego nie istnieje zła pogoda, tylko ubiór może być nieodpowiedni myślę, że tej zimy jeszcze wielokrotnie wyjedziemy rowerami na jurajskie trasy.

Ekipa klubowa n a tle armatek śnieżnych naśnieżających stok narciarski w Morsku.